Malowanie obrazów, sztuka czy zabawa? Nasze dzieła sztuki!

Malowanie czy rysowanie, nigdy mi nie wychodziło. Moja mama pięknie rysuje, ale zdecydowanie ten talent odziedziczył po niej mój brat.  W szkole, zawsze krytycznie oceniano moje dzieła, sama też ich nie chwaliłam, w końcu przestałam malować. W tym roku poczułam chęć artystycznego wyładowania się i namalowałam obraz!

Przechodząc w sklepie obok półki z zestawem do malowania, przeszła mnie myśl: „a może namaluje obraz?”

Kupiłam zestaw, który zawierał płótno, farby oraz pędzelki. Pokazałam go mojemu A. on uśmiechnął się i powiedział ok. Widziałam w jego oczach, że tez ma ochotę na artystyczne wyładowanie się. Powiedziałam, że może kiedyś te obrazy powiesimy w swoim domu, żartowałam też, że może odkryjemy swoje talenty, zostaniemy artystami i będziemy sprzedawać swoje obrazy za miliony monet!

Niewiele dni minęło od czasu zakupu i postanowiliśmy wybrać się na wspólne malowanie do Łazienek Królewskich w Warszawie, bo mieszkaliśmy akurat na Mokotowie. Zabraliśmy nasze narzędzia i ruszyliśmy w plener! Każdy z nas miał inną wizję na swoje dzieło, ja tworzyłam z pamięci, A. malował to co widział, czyli most i park.

Na podobny plener malarski wybraliśmy się ponownie za kilka dni, tym razem malowaliśmy na małych tłach.

Uważam to za świetnie spędzony czas razem, na świeżym powietrzu, oderwany od komunikatów w Social Mediów, czy rozmowy o pracy. Każdy z nas skupiony był na swoim obrazie, oboje byliśmy zachwyceni swoimi dziełami wzajemnie. Podrzucam Wam ten pomysł na spędzenie czasu z partnerem czy rodziną.

Poniżej nasze działa.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.