Mleczny tiul i moja Louis Vitton po raz pierwszy!

Ostatni look z tiulem spotkał się z pozytywnym odbiorem, więc ryzykuję raz jeszcze. Tym razem w kolorze mlecznym w mleczach, tak się złożyło, że jak zawsze spóźniłam się z sesją w kwitnących mleczach i pozostały mi tylko dmuchawce, które są równie piękne! Była przy tym zabawa a później niestety “płacz” że cała jestem w mleczach, ale czego się nie robi dla fajnych zdjęć??? Chyba jeszcze nie popełniłam wszystkich moich wymarzonych sesji, nie wyrosłam z tego. Dlatego czasem będę tu masakrowała takimi zdjęciami jak te dzisiejsze.

Chciałabym dzisiaj wspomnieć o moim dodatku, który mam od ponad pół roku, ale jakoś nie przyszło mi do głowy z nim pozować. Jak to możliwe?  Przecież to najoryginalniejsza torebka, której pragnie każda modystka świata – Louis Vitton! Dostałam ją w “spadku’ i prezencie od pewnej modnisi, kiedy dowiedziałam się, że mogę ją mieć od razu myślałam ile ciekawych stylizacji będę mogła z nią stworzyć i kiedy w końcu wylądała w moim domu a ja nie wiedziałam gdzie i na jaką okazję mam ją nosić?! Bo czy to nie paranoja kupować takie torebki, które nie pasują do niczego, które boisz się zabierać na imprezę bo jest 99% prawdopodobieństwa, że mogą Ci ją ukraść razem z telefonem i dokumentami, w dodaku torebki, którą to noszą wszyscy dla szpanu i roi się od podróbek i nikt  w końcu nie wie kto nosi oryginalną a kto tylko się chwali…? Nie robi to na mnie żadnego wrażenia, torebka jak każda inna… a może nie ta jest wyjątkowa polega to na tym, że za chole…nie pasuję do mojej obecnej garderoby! A może by zmienić cały styl pod Louis Vitton? Koniecznie trzeba dokupić portfel MK! 

Zostawiam Was z moimi przemyśleniami i zdjęciami, na których po raz pierwszy i ostatni pozuje Louis Vitton! Za miło spędzone popołudnie i zdjęcia dziękuję Joanna Maciatek-Sikorska

Mam na sobie:

spódnica tiulowa – tutaj

bluzka – tutaj

buty – Varsovie.Shoes

torebka – Louis Vitton

 

Patrycja Story

Patrycja Story

Nazywam się Patrycja. Przez 4 lata prowadziłam bloga głównie o modzie, moim stylu i tematach związanych z fashion. Niedawno zdałam sobie sprawę, że mój blog to już nie tylko „fashion”, ale również podróże, marzenia, opinie…całe moje życie. Ta strona to cząstka mojego świata. Blog ma już ponad 4 lata! Przez ten czas wiele zmieniło się zarówno w mojej fizyczności, poglądach jak i życiu osobistym. Jedno nigdy się nie zmieni: jestem pełną szalonych pomysłów optymistką i staram się aby uśmiech nie schodził mi z twarzy;)

Od ponad 9 lat mieszkam w okolicach Warszawy, blog pozwolił mi zaklimatyzować się w nowym miejscu i poznać mnóstwo ciekawych ludzi, co jest moją największą radością z tego projektu.

Przeczytaj także