Jak być eko w podróży? Nasze sprawdzone tipy!

Dbanie o planetę to moja misja, nie moda. Robię to na tyle na, ile mogę jako jednostka. Uważam, że zmiany warto zacząć od siebie, wierzę, że małe kroki przynoszą wielkie i to my jako jednostki mamy na to wpływ.

Podróże kształcą, odkąd zobaczyłam trochę więcej świata a przede wszystkim jego śmieci, postanowiłam bardziej zwracać uwagę na codzienne nawyki, również w podróży.  Na miesięczny wyjazd na Zanzibar zakupiliśmy kilka nowych gadżetów w podróż. Staramy się ułatwiać sobie życie w podróży, dlatego mamy nadzieję, że te gadżety pomogą nam w tym, oto one!

Spis zakupów (poniżej linki afiliacyjne do allegro):

Na pierwszy rzut idą torby do pakowania, które wymyślił mój mąż, przetestuję tę, opcję i zobaczymy czy jest lepszym sposobem od mojego na pakowanie, podrzucam film o tym jak mi poszło:

Kolejnym zakupem są plastikowo – silikonowe miski, które można złożyć, dzięki czemu zajmują mało miejsca. Kupiliśmy je pod kątem przechowywania jedzenia w podróży. W takich miejscach jak Zanzibar czy Tajlandia często jada się na ulicy w tak zwanych street food, gdzie jeśli chodzi o higienę naczyń czy w ogóle ich dostępność to wielkie wyzwanie, docenia się wtedy miskę, talerz czy sztućce. Kupiliśmy te składane miski, aby zajmowały mniej miejsca podczas wycieczek, bo kiedy jest gorąco, nie masz ochoty nosić napchanego plecaka. Niestety minusem tych misek okazało się  szybkie zabarwienie silikonu od jedzenia, przez co wyglądały mało estetycznie po kilku dniach. Zazwyczaj zabieramy też standardowy, sztywny, pojemnik plastikowy, sprawdził nam się w Tajlandii, dzięki temu nie jedliśmy na jednorazowych, plastikowych czy papierowych talerzach. Oczywiście mamy też swoje sztućce czy słomki!

Pierwszy raz sprawdzamy też składane buteleczki 440 ml, kolejny patent na zabieranie ze sobą wody bez korzystania z plastikowych jednorazowych butelek. Kupujemy wielką wodę np. 5l czy 20l na kilka dni, albo korzystamy z kranu jeśli nadaje się do picia i zabieramy ze sobą wodę na wycieczki, spacery, by nie kupować na mieście tych małych, które generują duużo plastiku i niepotrzebne koszta. Kiedy wodę wypijemy, pojemniki można złożyć, dzięki temu zajmują mało miejsca. Uwaga niezły tip!!! Udało nam się przenieść złożony pojemnik na wodę przez check-in a na lotnisku Chopina dostępna jest darmowa kranówka, dzięki czemu nie musieliśmy wydawać kasy na wodę podczas czekania na odprawę, czy sam lot.

Do eko gadżetów, które sprawdziły mi się w podróży, dorzucam jeszcze: torby materiałowe/wielorazowe na zakupy, które zawsze mam ze sobą w torbie/plecaku, dzięki czemu podczas zakupów nie muszę brać plastikowych w sklepie, czy nieść w rękach, słomki oraz sztućce, o których już wspomniałam, a także woreczki strunowe, które są wybawieniem kiedy potrzebujesz zabrać ze sobą coś co, może rozwalić się i pobrudzić Ci torbę. Takie woreczki bardzo sprawdziły nam się na Zanzibarze, ponieważ tam jedzenie zakręca się w gazety, mało apetyczne jest jeść frytki czy naleśniki z atramentem…

Ode mnie to tyle, chyba o niczym nie zapomniałam. Masz jakieś inne tipy? Podziel się nimi w komentarzu!

 

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.