pomarańczowy żakiet i czarna baza

Debiut! Po raz pierwszy, ale na pewno nie ostatni mój nowy/stary żakiet, dlaczego taki? Bo w spadku od zacnej Miss Ferreira, prawdę mówiąc nie byłam przekonana do koloru, ale chyba jest ok? 
Zdjęcia robione na zielonej już lubelszczyźnie, na polance opodal domu cioci. Taka to moja świąteczna elegancja!;) Jak Wam się podoba? Ten żakiet stał się cześcią mnie, uwielbiam <3 
spodnie – pimkie
bluzka koronkowa – no name/sh
żakiet – kupiony na wyprzedaży u Miss Ferreira

Podobał Ci się wpis?

Kliknij i oceń

Średnia ocena 0 / 5. Ilość ocen: 0

Bądź pierwszą osobą, która oceni wpis

As you found this post useful...

Będzie mi niezmiernie miło jeśli udostępnisz wpis:

Przykro mi, że post Ci się nie spodobał

Podziel się opinią dlaczego post był słaby i jak mogę go polepszyć.

  1. Cudowny jest ten żakiet! Lubelszczyzna? Ha! Pochodzę z tamtych stron i święta też tam spędziłam 🙂
    http://www.sylwiaszewczyk.com

    1. tak okolice Janowa lubelskiego a Ty?:)

  2. Kochana świetnie Ci w takim kolorze!

  3. Żakiet świetny, robi całą stylizację 😀

    http://pathyelisia.com/

  4. Marnarka ładna i twarzowa

  5. Żakiet jest cudowny i idealny na wiosnę. 🙂

    1. dziękuję, tak świetnie sprawdzi sie te latem;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *