Zanzibar na własną rękę. Ile kosztuje wynajem pokoju z kuchnią przy plaży?

Na rajską wyspę Zanzibar wybraliśmy się na początku 2022 na okres 30 dni, z zamiarem zostania nawet dłużej, jednak wróciliśmy po planowanych 30 dniach. Dzisiaj pokazuję, jak mieszkaliśmy.

Organizację podróży rozpoczęliśmy jeszcze w listopadzie, szukaliśmy biletów, noclegu, liczyliśmy koszta. W związku z tym, że wybieraliśmy się na min. 30 dni, wszystko organizowaliśmy na własną rękę. To niesamowite, że piękne domki przy samej plaży można wynająć tak po proostu przez arbnb od lokalnych ludzi czy osób prowadzących hotele, agroturystyki. W filmie poniżej pokazuję, jak mieszkaliśmy:

Wynajęliśmy domek od polskiego małżeństwa, które od kilku miesięcy prowadzi na wyspie agroturystykę z domkami bungalows. Dogadaliśmy cenę i warunki przed przyjazdem. W związku z tym, że zależało nam na dostępie do kuchni, własnej łazience oraz Internecie, a także szukaliśmy czegoś w niższym budżecie, wynajęliśmy pokój z własną łazienką w domu właścicieli. Nasze lokum było oddalone o ok. 100 m od agroturystyki z bungalows oraz restauracji i całej strefy, którą widzicie na filmie. W tym miejscu spędzaliśmy większość dnia, korzystając z basenu, leżaków, plaży. W tym miejscu dostępny był również internet więc w restauracji, którą widać na wideo, pracowaliśmy.

Koszt wynajmu pokoju z dostępem do tego co opisałam wyżej, to 600$ miesięcznie za 2 osoby. Dużo? Mało? To dobra cena, znalazłam kilka podobnych noclegów na rbnb albo grupach w cenach między 500-700$, jeden był obłędny, ale niestety nie zdążyłam z rezerwacją.

Mój tip na taki wynajem, to dogadać się na arbnb, wynając lokum na kilka dni i dopiero na miejscu dogadać dalszy pobyt oraz negocjonować cenę ponieważ wynajmujący nie płaci wtedy prowizji.

Ze względu na prywatność właścicieli nie będę pokazywała Wam tego domu z zewnątrz czy szczegółowo w środku. Mieścił się w wiosce, pośród lokalnych ludzi i w sumie mocno nie wyróżniał. Warunki w środku, to oczywiście wyższy standardzie niż te lokalnych mieszkańców. Oni często w domu nie mają płytek, podłogi, prądu, czy wody oraz łazienki. Poniżej zdjęcia naszej sypialni. Nie jestem w tym dobra, bo zawsze mamy bałagan, wiec zrobiłam na sam koniec wyjazdu.

Uprzedzam wszelkie pytania, nie podaję danych do tego miejsca, ponieważ nie polecam go. Nie jesteśmy do końca z niego zadowoleni, a zachowanie właścicieli w kilku przypadkach nie pozwala mi polecić tego miejsca. Pokazuję tylko, że można za tyle, w takich warunkach na Zanzibarze. Przy okazji polecam dogadać kilka kwestii przed rezerwacją, wpłatą zaliczki czy opłaceniem na miejscu lokum, czy obejrzenie dokładnie miejsca. W naszym przypadku było kilka niedomówień, które mogliśmy wychwycić na początku, ale kilka wyszło z czasem…

Następnym razem na tak długi termin nie rezerwujemy z góry miejsca, opłacamy kilka dni i dopiero po nich decydujemy, czy zostajemy dalej. W międzyczasie można zrobić research innych miejsc, cen czy poznać styl tego miejsca, a także jego braki, czy zachowania właścicieli, obsługi.

To, co polecam Ci przy takich wyjazdach, to zapytać o link do oferty np. na booking i ustalić co zawiera nasza oferta zawierana poza portalem, można poprosić też o umowę. Polecam dopytać o kwestię dodatkowo płatnych jak sprzątanie, dostęp do pralki, internetu, parkingu itp. W przypadku samego Zanzibaru, czy wyjazdu na dłużej nie tylko w celach wypoczynku, ale i pracy, warto zapytać o kwestie prądu czy internetu, czy chociażby dostępności (użytkowanie, bo to nie jest jednoznaczne!), generatora prądu w takim miejscu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.