Zakupy w Ubrania do Oddania punkt stacjonarny – Warszawa Mokotów, opinie i ceny

Ubrania do Oddania znam od dawna. Właściwie śledzę ich początki od powstania firmy i pomysłu. Czekałam na otwarcie ich oficjalnego punktu z odzieżą używaną w Warszawie. Co można tam kupić? Jakie są ceny? Jak sklep wygląda od środka?

Na zakupach byłam jeszcze w styczniu 2022, ale dodaje post z opóźnieniem. Nie jest to post sponsorowany, po prostu lubię ich za to, co robią i pomyślałam, że podzielę się tym tutaj. Na moim blogu od początku a będzie to, już jakieś 12 lat (!) promuję modę eko, czyli lumpeksową! Nie mogłam nie odwiedzić lumpeksu UDO, co prawda trochę mi się zeszło z dotarciem, jakoś nie było mi po drodze, bo nie bywam często w Warszawie a tym bardziej w galeriach, ale w końcu nastał ten dzień! Kiedy byliśmy na zakupach wyjazdowych przed wylotem na Zanzibar, odwiedziłam punkt stacjonarny Ubrania do Oddania na Warszawskim Mokotowie.

Ubrania do Oddania sklep stacjonarny Galeria Mokotów

Sklep Ubrania do Oddania umiejscowiony jest w galerii Mokotów, to ciekawe miejsce na taki sklep i zwrócenie uwagi konsumentów na modę z drugiej ręki. Wystrój zdecydowanie wyróżnia się od innych sklepów, z zaciekawieniem weszłam do środka. Od razu zachwyciło mnie zadbane i charakterystyczne wnętrze oraz wysoka przymierzalnia z grubego materiału! Poczułam się jak w komnacie starego zamku! Powierzchnia sklepu nie jest wielka, ubrań również wydawało się niewiele, ale jak się okazało po chwili, do przymierzalni zabrałam aż 6 rzeczy! W takich sklepach z odzieżą używaną, zazwyczaj nie nastawiam się konkretnie na to, by coś kupić. Czasem pomiędzy sezonami, szukam konkretnie płaszcza, swetra czy sukienki na daną okazję i przeglądam tylko te konkretne kategorie i wieszaki. Tym razem dałam się ponieść i przejrzałam wszystko. Zwracałam uwagi na rzeczy, ich jakość, ceny, ekspozycję.

Ubrania do Oddania punkt stacjonarny – ceny

Czy jest drogo, czy tanio? Zależy, kto pyta. Jako „stara” wyjadaczka lumpeksowa, która odwiedziła ich w swoim życiu naprawdę wiele w Polsce, ale nie tylko, bo kiedy jestem za granicą, też potrafię jakiś wyczaić i buszować, stwierdzam, że ceny są normalne. Biorąc pod uwagę jakość tych rzeczy, wyselekcjonowanie, które było widoczne na każdym wieszaku, m.in brak brudnych czy uszkodzonych rzeczy, ceny są naprawdę ok. Wiele z ubrań było nowymi, założonymi kilka razy a niektóre z metkami. Oczywiście kiedy porównamy te ceny z cenami butików obok, w których nowy sweter z poliestru kosztuje 199 zł to te ceny okażą się, bardzo niskie. Z drugiej strony kupuję czasem, w sklepach gdzie ubrania są po 1-2 zł za sztukę, ale znajdują się na wioskach, gdzie koszty stałe prowadzenia takiego biznesu też są dużo niższe, ale też znalezienie w nich czegoś fajnego jest czasochłonne, bo trzeba przebić się przez ogrom szmat!

Misją Ubrania do Oddania jest edukacja w kwestii tekstyliów. Zerknijcie na ich instagram @ubraniadooddania, Zosia – współwłaścicielka firmy, często opowiada o tym co wciska nam branża modowa. Niedawno zrozumiałam, że ceny  w takich sklepach nie mogą być bardzo niskie, bo wtedy za dużo kupujemy! I to jest prawda, pamiętam jak jeszcze niedawno jeździłam z mamą na lubelszczyznę do rodziny i kupowałyśmy tam w lumpeksach rzeczy właśnie po 1-2 złote za sztukę. Wracałyśmy z walizką ubrań, to się przyda, tamto przeszyje itp ostatecznie za kilka miesięcy połowę oddawałyśmy do kontenerów. Skupiając się na jakości, faktycznej potrzebie, a nie ilości, wybieramy lepiej. A kiedy dodatkowo cena jest wyższa, ograniczmy się do zakupu, tego czego faktycznie potrzebujemy.

Moje zakupy: spódniczka z panterki z lewej strony na poniższym zdjęciu oraz dłuższą katanę jeansową, która z tyłu ma piękny, wyszywany wzór, obie rzeczy zabrałam ze sobą na Zanzibar!

Polecam odwiedzić sklepy UDO, które z tego co wiem są już we Wrocławiu, Katowicach i Bydgoszczy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.