09/06/2016 Patrycja Story 12Comment
Powiew Malty ciąg dalszy… tym razem pod palmami;) wiem, że strasznie męczę tymi wpisami, ale to już końcówka, naprawdę!;) Za chwilę wrócę ze zdjęciami z „szarej rzeczywistości”, znów będą codzienne stylizacje, relacje z eventów czy sesje z warszawskich ulic. Mój humor urlopowy nadal trwa, mam nadzieję, że pozostanie ze mną na długo;) Przede mną wiele pracy, zmian, projektów – energia mnie nie opuszcza a to najważniejsze! Wam też życzę wszystkiego dobrego i miłych urlopów! 
Dlaczego sukienka z dzisiejszego wpisu jest 3w1? Bo sprawdziła się idealnie w wielu rolach m.in oprócz sukienki była; szlafrokiem, tuniką, narzutką. Nosiłam ją tradycyjnie jako sukienkę, ale np. na basenie zakładałam ją na kostium jako szlafrok czy narzutkę. Podczas wycieczek świetnie wyglądała ze spodenkami jako tunika. Zgadnijcie gdzie i za ile ją kupiłam?:) 
sukienka – sh ok 6 zł
strój kąpielowy, badamka, sandałki – no name