Valletta na Malcie co mnie urzekło?

Była to zdecydowanie Valletta, czyli stolica Malty. Co prawda miasto ma piękny klimat jak cała wyspa z resztą, ale nie było nic co by mnie uniosło. Wybraliśmy się tu w niedzielę i szybko pożałowaliśmy bo było mnóstwo ludzi…

Co prawda najwięcej na „deptaku głównym” w dodatku wszędzie ktoś zaczepiał nas i coś proponował a to przejażdżkę koniem a to pamiątki a to wejście na spektakl…uff. Jest tu mnóstwo muzeów, kościołów i pałaców, których oczywiście nie odwiedzaliśmy bo było bardzo drogo i ciężko jest ocenić, który obiekt jest naprawdę warty uwagi. Skończyło się na dłuuugim spacerze m.in po parku botanicznym (widzieliśmy kaktusy giganty o dziwnych kształtach), czy ulicę kotów;)
Stylówka na ten dzień to:
długie spodnie w kolorze limonki,
czarna bluzka  z szerokim rękawem, trampki
chusto/szal, który wybawił mnie wielokrotnie podczas wyjazdu
i o którym opowiem Wam już niedługo podczas wpisu z pakowania;)

 

——————————————————————————————————————————————————————–

 

Patrycja Story

Nazywam się Patrycja. Przez 4 lata prowadziłam bloga głównie o modzie, moim stylu i tematach związanych z fashion. Niedawno zdałam sobie sprawę, że mój blog to już nie tylko „fashion”, ale również podróże, marzenia, opinie…całe moje życie. Ta strona to cząstka mojego świata. Blog ma już ponad 4 lata! Przez ten czas wiele zmieniło się zarówno w mojej fizyczności, poglądach jak i życiu osobistym. Jedno nigdy się nie zmieni: jestem pełną szalonych pomysłów optymistką i staram się aby uśmiech nie schodził mi z twarzy;)

Od ponad 9 lat mieszkam w okolicach Warszawy, blog pozwolił mi zaklimatyzować się w nowym miejscu i poznać mnóstwo ciekawych ludzi, co jest moją największą radością z tego projektu.

Przeczytaj także