Lidlomix czy Thermomix? Dlaczego zdecydowałam się na zakup urządzenia?

Z Thermomixem pierwszy raz spotkałam się jakieś 4 lata temu. Była to miłość od pierwszego „zasmakowania”. Byłam zachwycona jego funkcjonalnością, możliwościami i szybkością gotowania, wiedziałam, że będę go mieć!

Osoby, które mnie znają, dobrze wiedzą, że nie potrafię gotować, a przede wszystkim nie lubię – mimo że pracowałam 5 lat w gastronomii i nawet lubiłam tę pracę. W gotowaniu największą trudność sprawia mi łączenie składników. Mój brak cierpliwości powodował, że dania nie były zrobione, tak jak powinny. Często robiłam kilka rzeczy naraz, dania wychodziły rozgotowane lub surowe, niedoprawione czy po prostu niesmaczne. Jedyną zaletą mojego gotowania jest kreatywność, która motywowała mnie czasem do wzbogacania przepisu, czasem jednak przez to oryginał całkowicie różnił się od finalnej wersji na plus a czasem na minus.

Zobacz film i dowiedz się, które urządzenie i dlaczego kupiłam?

Wróćmy do urządzeń wielofunkcyjnych. To czy warto kupić takie urządzenie? Thermimx czy Lidlomix? 

Co do tego nie miałam i nadal ma wątpliwości. Jako użytkowniczka urządzenia od 5 miesięcy, odpowiedź jest dla mnie jasna – jak najbardziej TAK.

Dlaczego warto kupić urządzenie w stylu Lidlomix?

Urządzenie wielofunkcyjne to jak sama nazwa wskazuje, urządzenie mogące wykonywać różne czynności takie jak gotowanie, podpiekanie, siekanie, blendowanie, ubijanie, ugniatanie, mieszanie… Od innych urządzeń kuchennych typu robot kuchenny, blender różni się tym, że to wszystko, co wymieniłam, jest  w 1 urządzeniu. Dzięki temu zajmuje mniej miejsca i jest moim zdaniem bardziej opłacalny w kwestii wydatku. Na dobrej jakości robot kuchenny trzeba wydać około 1 tysiąca złotych, do tego blender za około 300 zł, do tego potrzebne coś do siekania, kolejne około 300-400 zł. Wychodzi min. 1 700 zł, za tą kwotę jest już prawie Lidlomix, który ma dodatkowo funkcję podpiekania, ugniatania czy gotowania + gotowania na parze!

Urządzenie typu Lidlomix ułatwia gotowanie, przyspiesza działanie a co dla mnie najbardziej wygodne, waży, liczy czas, informuje o zakończeniu pracy i prowadzi krok po kroku, dzięki czemu moja kreatywność jest opanowania i nie psuję przepisów!

 

Niektórzy mogą dostać teraz zawału, ale ja często zostawiam Lidlomixa w czasie pracy np. gotowanie ryżu, ziemniaków czy innych dłuższych czynności i…wychodzę na zakupy, czy na spacer z psem. Z garnkiem, na gazie lub kuchni indukcyjnej nie zrobiłabym tego, ze względów bezpieczeństwa, mogłoby się coś zalać, przypalić itp. Lidlomix ustawiony jest na czas, pojemnik w czasie tych czynności jest zamknięty, ustawiam sobie temperaturę, nie mam obaw o zostawienie go samego w domu podczas pracy.

Thermomix czy Lidlomix?

Wiele osób, które zna Thermomix podobnie jak ja, wstrzymywało się z zakupem ze względu na cenę. Thermomix to wydatek ok. 4- 5 na nawet 6 tys. zł. Od kilku lat na rynku pojawiają się podobne urządzenia, innych marek dla tego urządzenia m.in Lidlomix, Biedromix czy iCook. Od kiedy poznałam Lidlomix to wiedziałam, że kupię właśnie to urządzenie. Moje koleżanki posiadają Thermomix i Lidlomix, dzięki czemu spotkała się zarówno z pozytywnymi jak i negatywnymi opiniami na temat obydwu tych urządzeń. Niektóre kochają na zabój Thermomix, inne Lidlomix. Osobiście byłam na prezentacji najnowszej wersji Thermomixa i testowałam kilka razy oba urządzania w wynajętym mieszkaniu czy u moich koleżanek. Wybrałam to co według mnie jest najlepszym wyborem.

Dlaczego kupiłam Lidlomix?

Więcej opowiedziałam w filmie. Głównym czynnikiem różniącym te dwa urządzenia jest cena. Przypomnę, koszt Thermomixu to wydatek 5-6 tys zł podczas gdy Lidlomix kosztuje ok. 2 tys. Oczywiście, cena to nie jedyny czynnik. Kolejną różnicą między urządzeniami jest wielkość kielicha, Lidlomix ma o ok. 0,5l większy, co jest znaczącą różnicą podczas gotowania i widzę to podczas użytkowania. Warto zwrócić na to uwagę jeśli gotujemy dla większej ilości niż 2 osoby. Dodatkowym atutem Lidlomixa, według mnie jest większa przestrzeń na gotowanie na parze.

Głównym argumentem, który mnie przekonał, była nie tylko cena, ale też zmieniająca się technologia. Uważam, że nowe technologie tak bardzo idą do przodu, że nie widzę sensu wydawać ok. 2 tys więcej na to samo urządzenie, które możliwe, że zmienię za około rok czy dwa. Nie dlatego, że się zepsuje, bo żywotność tych urządzeń to spokojnie kilka lat. Tylko pomyśl, ile masz w swoim domu urządzeń, które masz dłużej niż 5 lat? Telefony zmieniamy średnio co roku, lodówki, telewizory czy inne sprzęty, co jakieś 2-3 lata. Tak samo traktuję ten sprzęt, nie trafia do mnie argument osób, że ich mama, babcia czy ciocia ma Thermomix od 20 lat i dlatego właśnie lepiej kupić to urządzenie. Za kilka miesięcy zapewne, wyjdą kolejne wersje urządzeń wielofunkcyjnych, możliwe, że innych marek, które zapewne będą mieć nowe, atrakcyjne funkcje. Chętnie wtedy odsprzedam moje urządzenie, które pewnie nie straci mocno na wartości i kupię nowe! Tak samo jak robię z innymi technologiami, które wymieniam, średnio co rok, czy dwa.

Dlatego właśnie JA zdecydowałam się na zakup Lidlomixa i polecam w 100% to urządzenie.

Nie będę poruszała kwestii gwarancji, zwrotu czy reklamacji, bo wiem, że często to sprawa indywidualna. Spotkałam się zarówno z kilkoma negatywnymi rozwiązaniami ze strony Lidlomixa jak i Thermomixa.

Przepisy i częstotliwość dodawania przepisów – ciężko mi to interpretować bo oba urządzenia mają na start wiele przepisów i nie wiem co ile są one aktualizowane, warto dodać, że przecież inne przepisy z internetu również można zrobić w Thermomixie.

Jeżeli mówimy o najnowszych wersjach i porównujemy ich funkcje to oba urządzenia:

  • mają te same funkcjonalności
  • mają wifi
  • mają tryb mycia
  • mają w zestawie dodatki takie jak łopatka, nakładka do gotowania na parze
  • mają aktualizację przepisów razem z bazą przepisów

Na koniec dodam, że moje życie dzieli się na to przed zakupem Thermomixa i po. Wcześniej moim popisowymi daniami były makaron z tuńczykiem oraz krewetki z ryżem i curry. Czas wykonania 15 minut. Ilość składników – 3. Teraz wymiatam i żadne danie nie jest mi straszne!

Przeczytaj także