20/10/2019 Patrycja Story 0Comment

Podobno buty są najgorszym wynalazkiem dla człowieka, czy oby na pewno? Czy warto chodzić boso? A także dlaczego?

Od kiedy pamiętam uwielbiam chodzić boso. Wychowałam się na wsi, chodzenie boso było codziennością nie tylko w domu ale również na zewnątrz. Ostatnio coraz częściej wspominam i tęsknie zarazem za bosymi spacerami po rosie czy deszczu!

W czym może pomóc chodzenia boso?
Hipokrates mawiał: „Najlepsze obuwie – to brak obuwia”. O zaletach chodzenia boso mówi większość naturopatów. Jest to pradawny i sprawdzony środek leczniczy w przypadku złego krążenia, „zimnych stóp”, zaparcia, bezsenności, różnego rodzaju bólów głowy, rozdrażnienia, nerwic, chorób wieńcowych czy predyspozycji do szybkiego męczenia się.

Dlaczego chodzenie boso jest zdrowe? Jest zwyczajnie bardziej naturalne dla stopy, dodatkowo dzięki częstym spacerom boso możemy liczyć na ukojenie nerwów, lepszy sen i większą ilość energii! Ale to nie wszytko jest aż 7 powodów dla których warto chodzić boso, gdzie i kiedy się da!

Jakie korzyści przynosi chodzenie boso?

(1) Relaks!
Chodzenie boso to relaks dla całego ciała, pozwala zregenerować siły, rozluźnić spięte mięśnie. Chodząc w ten sposób po różnych powierzchniach i temperaturach, relaksujemy także nasze stopy, co pozwala zregenerować siły i rozluźnić spięte mięśnie. Stąpanie po trawie pobudza zakończenia nerwów (na stopach mamy ich wyjątkowo wiele!), po plażowym piasku czy drobnych kamyczkach – jest naturalnym peelingiem masującym, a po chłodnej podłodze – ulgą, szczególnie podczas upalnych dni, gdy stopy mają tendencję puchnąć.

(2) Młodość!
To też doskonały sposób na poprawę wyglądu skóry całego ciała! Stopy pobudzają cały organizm, co prowadzi do poprawy krążenia, dzięki czemu nasza skóra jest pełniejsza blasku! Mięśnie twarzy są rozluźnione i zrelaksowane, a twarz po prostu wygląda młodziej! Naukowcy podkreślają też, że kontakt z ziemią pomaga nam przyciągać wolne elektrony, które z kolei przenikają przez skórę do warstwy kolagenu i pomagają zwalczać wolne rodniki. Czyli jednym słowem faktycznie odmładzają! Wystarczy kilka minut dziennie!

(3) Zdrowie!
Stawiając na chodzenie bez butów, wzmacniamy mięśnie, więzadła i stawy. A także co tym idzie, również kolana i kręgosłup, pracują swobodniej i naturalniej. Wiele pozytywnego zdziała również w przypadku płaskostopia, tendencji do halluksów, bólów kręgosłupa, migrenowych bólach głowy i wielu innych dolegliwościach, których źródłem może być notoryczne napięcie mięśni, nieprawidłowa postawa ciała czy stres. A nawet na poprawną pracę organów wewnętrznych!

(4) Hartowanie
Chodzenie boso doskonale hartuje organizm. Chodzenie boso po trawie, mokrych kamieniach czy zimnej wodzie, takie proste czynności hartujące można wykonywać praktycznie wszędzie i przez cały rok! Michał Tombak w książce „Jak żyć długo i zdrowo”zachęca do spacerów podczas jesiennych przymrozków i mroźnych dni:
„wystarczy chodzić po szronie przez 30-60 sek., a potem po śniegu 1-2 minuty, po czym wytrzeć dokładnie stopy do sucha”.
Oprócz efektu hartującego, uzyskujemy ogólne wzmocnienie organizmu i zapewniamy organizmowi ochronę przed infekcjami. Ciało przystosowuje się do wahań temperatury, dzięki czemu wzmacnia się i rzadziej ulega infekcjom.

(5) Masaż
W naszych stopach znajduje się aż 72 tys. zakończeń nerwowych, które to są odpowiedzialne za za połączenia między najważniejszymi częściami ciała. Stopy są więc prawdziwymi przekaźnikami bodźców. Chodzenie boso, dzięki oddziaływaniu na końcówki nerwowe, jest naturalnym masażem stóp, wpływającym korzystnie na pracę organów wewnętrznych, a stymulacja ta odbywa się automatycznie. Naciskanie ciężarem całego ciała i gładzenie poszczególnych części i punktów (najlepiej gdy chodzimy po nierównej nawierzchni) poprawia ukrwienie, dzięki czemu do stóp dociera więcej tlenu i składników odżywczych.

7 powodów i zalet, dlaczego warto chodzić boso

(6) Uziemienie
Jako stworzenia ziemskie jesteśmy połączeni z ziemią poprzez stopy. Czasem słyszy się o „ładowaniu akumulatorów”, w tym wypadku człowiek jest baterią a ziemia jego ładowaniem, ma dwa przeciwne bieguny: górną część ciała i głowę oraz dolną część i nogi. W momencie pojawienia się obuwia, kontakt człowieka z ładunkami elektrycznymi ziemi zmniejszył się, co negatywnie wpłynęło na życie. Uziemienie jest bowiem niezbędnym połączeniem energetycznym z podłożem, które możemy osiągnąć chodząc boso. Ziemia przekazuje nam przez stopy energię, która utrzymuje nas w łączności z siecią życia i daje nam oddech. Podtrzymuje nas, odżywia i zaopatruje.
To dlatego mówi się często, że ktoś nie stoi mocno/pewnie na ziemi – nie wie, kim jest i na czym stoi, nie jest w łączności z podstawowymi realiami życia, z codzienną rzeczywistością. Jeśli czujesz, że jesteś na tym etapie po prostu wyjdź do parku, zdejmij buty i spaceruj w ten sposób. Energia oraz poczucie świadomości wraca.

(7) Uważność i wrażliwość
Gdy zaczynamy chodzić boso, stajemy się bardziej uważni. Dzieje się to na wielu płaszczyznach. Najpierw uważamy, by nie stanąć na czymś, co mogłoby zranić nam stopę, zwracamy uwagę na kamienie, owady, gady czy kupy…To element instynktu przetrwania. Gdy przyzwyczaimy się do tego sposobu poruszania, zaczynamy czuć więcej. Stopa staje się kolejnym zmysłem, poprzez który możemy utrzymywać kontakt z naturą! Każdy krok staje się ważny…
Chodząc na boso odbieramy świat naturalnie, a jednocześnie bardziej świadomie i bardziej intensywnie. Zmieniamy perspektywę, zmieniając punkt koncentracji uwagi z górnych partii ciała, na dolne, co dostarcza ciału nowych, odświeżających bodźców, które odprężają i relaksują.

Chodźmy zatem na boso jak najczęściej! Z pewnością wyjdzie nam to na zdrowie!

UWAGA! Chodzenie boso uzależnia!

Mieszkasz w mieście, nie masz ogrodu? Gdzie chodzić boso po trawie?
W parku! Po prostu wybierz się na spacer do pobliskiego parku, zdejmij buty i spaceruj!
Nie martw się o szkła czy kupy! Często robię sobie takie spacery i nigdy nie zdarzyło mi się jedno ani drugie, po prostu bądź uważna!