21/08/2016 Patrycja Story 14Comment
Ostatnio spacerując przy zachodzie słońca zdałam sobie sprawę, że lato już ucieka…jakie to smutne, że czas płynie tak szybko…czujecie już te zimne wieczory? Ja tak i za wszelką cenę staram się cieszyć ostatnimi dniami lata, np. zakładając takie sukienki jak dziś. Moja kwiatowa maxy to łup z ostatniej wyprawy do dziadków. Zgadnijcie za ile ją kupiłam?:) 
sukienka – sh
kapelusz – no name + DIY