Przerwa na lunch, czyli czas na coś dobrego!

Ostatnio w Warszawie bywam tylko 2-3 razy w tygodniu na spotkaniach prywatno-służbowych. Wcale nie płaczę z tego powodu, stolica naprawdę mnie męczy, lubię moje miałe miasteczko, ale kiedy już jadę do „wielkiego miasta” to staram się wybrać ciekawe miejsce na lunch, aby zjeść i wypić coś dobrego, spróbować nowych smaków i spędzić czas w jakimś nowym miejscu. Tym razem wybrałam się do Frankie’s  na Nowym Świecie i byłam zaskoczona m.in przemiłym personelem, atmosferą i pysznościami, które mi polecono 😉 spędziłam tam prawie 3 godziny na lunchu i rozmowie z koleżanką. Szczerze polecam i pewnie pojawię się jeszcze nie raz!

nasze menu:

summer bowls
kanapka z avocado
fennel salad

miałam na sobie:

bluka, spodnie – sh

buty – Vishione Shoes