Od kelnerki do menadżerki czyli przekrój przez wszystkie moje prace aż do dzisiaj! (tekst + film)

Tytuł nie jest przypadkowy i w 100% prawdziwy! Przyznam, że długo planowałam to nagranie i wpis, ale po kolejnej serii zapytań o to co robić aby pracować pracować zdalnie, pytacie od czego zacząć blogowanie czy jak założyć swoją firmę oraz kluczowe co robić aby się udało i jak wymierzać sobie kierunek. W tym filmie udowodnię Ci że każde nawet najmniejsze doświadczenie i epizod zawodowy przydają się w późniejszym życiu!

O jakiej pracy zawsze marzyłam? Miałam wiele pomysłów na siebie od modelki i piosenkarki w szkole podstawowej po fotografa, właścicielkę restauracji, dziennikarkę, dyrektora wielkiej firmy fotografa czy grafika  – różne plany i marzenia.

Od czego zaczęło się u mnie czyli moje pierwsze prace / bez szały ostrzegam! 

Pamiętam jak jeszcze w gimnazjum koleżanki namówiły mnie na dodatkową pracę w  (1) przetwórni oj co tam się działo! To były jedne z cięższych wakacji dla mnie i chociaż była przyzwyczajona do pracy m.in. w polu ten czas naprawdę był wycieńczający. Ten czas dał mi przede wszystkim do myślenia że NIE CHCĘ TAK PRACOWAĆ!

Z czasem zainteresowałam się inną dodatkową pracą jak (2) hostessa, (3)  kelnerka czy (4) konsultantka i przyznam, że ta ostatnia była dla mnie bardzo ciekawa i jak się później okazało bardzo przydatna! Było to jedno z ważniejszych doświadczeń które wpłynęło na kolejne moje rekrutacje na innych stanowiskach.

Co mi to dało? Czego się nauczyłam? 

W tej pracy nauczyłam się: sprzedaży, budowania relacji, rozmowy z klientem, negocjacji, budowania sieci kontaktów, koordynowania finansami, zarządzania czasem i kreatywności.

W kolejne wakacje znalazłam pracę w (5) hospicjum, w sezonie potrzebowali pomocy kuchennej i chociaż nie było łatwo to tam przeszłam swoje pierwsze lekcje życia i pokory (tutaj napisałam o tym post 2 lata temu) jak się później okazało to był początek! Pracowałam tam w sumie chyba aż przez 3/4 sezony i bardzo doceniam że mogłam uczyć się od tak wspaniałych osób, do dzisiaj odwiedzam moje kochane ciotki <3

Co mi to dało? Czego się nauczyłam? 

Przeszłam wiele przemian i doceniłam moją przyszłość i nauczyłam się przyjmować i wyciągać jak najwięcej z tego co mam. Wiedząc jak wiele dają od siebie pracownicy wiedziałam że chce pracować z ludźmi i dla ludzi, którzy mają w sobie pasję do życia i pracy.

Co było alej? Po wakacjach w ciągu roku szkolnego dorabiałam sobie jako konsultantka, kelnerka i hostessa. W pewnym momencie pojawił się pomysł z (6) blogiem, który ma już 6 lat! Później zaczęłam (7) przerabiać ubrania oraz organizować wymiany i sprzedaż online i na żywo.

Co mi to dało? Czego się nauczyłam? 

Dzięki tym pomysłom zaczęłam poznawać wielu nowych i ciekawych ludzi. Narodziła się też przyjaźń, która trwa do dzisiaj z marionetkamody a także mój umysł otworzył się na możliwości, które przede mną stały!

Zaraz po maturze rozglądałam się za stałą pracą i dostałam wielkim fartem za co do dzisiaj dziękuję Dorocie że we mnie uwierzyła jako (8) doradca w banku i wtedy myślałam o niej jako spełnienie marzeń, ale niestety tylko przez chwilę, po kilku miesiącach stwierdziłam, że nie czuję tego…nie byłam dojrzała do tej pracy. Zdecydowałam o zmianie i poszłam na staż do kancelarii podatkowej na (9) stanowisku administracji w której naprawdę się spełniałam. Lubiłam kontakt z ludźmi, nowe zadania, wiele uczyłam się i naprawdę sama praca sprawiała mi wiele przyjemności ale po ok 1,5 latach przyszedł czas na kolejne zmiany! Oczywiście poznałam tu również kilka ciekawych osób m.in Kasię która jest moją przyjaciółką do dzisiaj.

Co mi to dało? Czego się nauczyłam? 

W tej pracy nauczyłam się że warto czasem przemilczeć pewne sprawy bo karma do ludzi wraca oraz że  relacje i ludzie którymi się otaczam są bardzo ważni. Wiedziałam że atmosfera jest kluczowa i na pewno nie pozwolę aby inni ludzie znudzeni życiem i doceniający tylko wartości materialne ograniczali mnie i wpływali na moje poczucie wartości.

W tym czasie zajęłam się również organizowaniem wydarzeń w moim mieście typu wymiany, pokazy mody, kiermasze, sprawiało mi to wiele radości i satysfakcji mimo że słyszałam od kilku nieżyczliwych osób że mam parcie na szkoło ja szłam dalej bo wiedziałam że nie robię tego tylko dla siebie.

Kolejnym doświadczeniem jakie mnie spotkało był rzut na głęboką wodę i zajęcie się (10) administracją i marketingiem dużego sklepu www który był w fazie budowy i rozwoju i….czego ja tam nie robiłam! Ile ciekawych rzeczy się nauczyłam! MEGA! Nabrałam tam dużego doświadczenia w zakresie marketingu online ale głównie przez to że sama sporo się uczyłam się. To był czas kiedy odetchnęłam od negatywnej energii, odbiłam się finansowo i naprawdę zaczęłam nabierać wiatru w moje skrzydła! Dzięki zaufaniu jakim obdarzył mnie szef Marek to była też dla mnie pierwsza praca zdalna i krok do wolności! Nie było łatwo zarządzać czasem ale było warto!

Co mi to dało? Czego się nauczyłam? 

Naprawdę sporo! Rozwinęłam sporo swoich umiejętności, ukierunkowałam się bardziej na specjalizacje, w których chciałam pracować. Rozwinęłam bloga a przede wszystkim jeszcze bardziej uwierzyłam w siebie i swoje marzenia!

Kolejne kroki jakie podjęłam do praca jako (11) menadżerka w firmie produkującej zabawki i tam połączyłam moje doświadczenie związane z obsługą sklepów www, marketingiem a także coś na co nie byłam wtedy gotowa i myślę że nie zostałam odpowiednio pokierowana a było to zarządzanie zespołem. Niestety w małych firmach często jest tak, że jedna osoba zajmuje się wieloma sprawami i z jednej strony mając obecnie firmę rozumiem to że wymaga się wiele i to rozwija pracownika ale z drugiej strony często nie idzie to również z wynagrodzeniem w kwestii finansów. Sporo nauczyłam się w kwestii zarządzania projektami i czasem. Poznałam również cudowną Basię, która jest moją friend do dzisiaj.

Co mi to dało? Czego się nauczyłam? 

Wiedziałam że nie chcę pracować dla kogoś, zmieniłam schemat myślenia o pieniądzach. Dostałam ogromną motywację to życia inaczej i nieograniczania się do tego co jest teraz.

Po około roku pracy, postanowiłam zrobić wielki krok, zmienić życie, podciągnąć moje umiejętności językowe i wyjechać za granicę. kończyłam szkołę, obroniłam licencjat  wyjechałam na Maltę.  Pojechałam na kurs językowy, ale pracowałam tam zdalnie pisząc teksty oraz ucząc si wordpressa oraz przyjmując pierwsze eferty. Był to strzał w 10 i polecam to wszystkim!

Co mi to dało? Czego się nauczyłam? 

Wyjazd za granicę przede wszystkim otworzył mi oczy na możliwości. Wróciłam z ogromną energią do działania.

Kiedy przyjechałam nie wiedziałam w którym mam iść kierunku, co dalej robić. Chociaż tak wiele potrafiłam propozycje pracy nie były atrakcyjne. Szukałam i szukałam i wtedy po raz kolejny pojawił się (12) network i MLM ale już nie jako praca konsultantki tylko w całkowicie odmiennej formie pracy online. Dięki niemu otworzyłam się i postanowiłam zaryzykować aby robić swoje, właśnie mija 1,5 roku kiedy razem z moją obecną wspólniczką zajęłyśmy się jedną z firm i rozwinęłyśmy ją na rynku w PL i UE tworząc narzędzia i zespół ponad 300 współpracowników głównie online.

Co mi to dało? Czego się nauczyłam? 

Przez te 1,5 roku dostałam więcej lekcji życia niż przez całej moje lata! Praca z ludźmi nie jest łatwa, rozwój i zmiany jakie przyniósł również nie, ale warto było podjąć decyzje które na tamte czas były nierealne i dziwne aby dzisiaj być w całkowicie odmiennym miejscu i pozycji przede wszystkim umysłu.

Po ok roku od poznania się z Magdą moja wspólniczką, postanowiłyśmy połączyć siły oraz swoje umiejętności aby założyć (13) firmę Ambitne Projekty. I to był strzał w 10! Łącząc siły, połączyłyśmy również nasze pasje i to co lubimy najbardziej. Możemy wykazywać się w 100% naszego potencjału i kreatywności a także pracować na własnych zasadach z kim chcemy i jak chcemy!

Ufff to by było na tyle, 13 różnych doświadczeń zawodowych przez około 9 lat pracy doprowadziły mnie do tego, że w końcu wiem co, gdzie i  z kim chcę robić a także dały mi odwagi i wiary w to że warto spełniać marzenia i ustawiać w cele!

Ostatnio analizowałam wymienione na początku zawody i doszłam do wniosku, że wszystko o czym marzyłam właściwie aktualnie robię co prawda nie zostałam grafikiem ale potrafię robić proste grafiki i czasem robię je dla klientów, nie jestem dziennikarką ale pisze teksty na swojego bloga a w firmie koordynuję eventy i prowadzę z Klientami wywiady, nie jestem właścicielką restauracji ale mam Klientów którzy mają takie działalności i doradzam im marketingowo tworząc przy okazji te miejsca i dodając im coś od siebie mając poczucie i  odpowiedzialność jakby były moje.

 

Moje rady dla osób szukających swojej drogi:

 

1–> Winda do sukcesu nie istnieje ale klatka schodowa jest zawsze otwarta!

2–> Nie czekaj na lepszy moment! Po prostu zacznij od tego co masz! Czas i tak płynie!

3–> Odważ się, edukuj i poznawaj ludzi którzy robią to co chcesz robić Ty! Otaczaj się tymi,  którzy inspirują i dają przykład! Poznawaj ich historię!

 

Czy to wystarczy? NIE!

Dodaj do tego sporo pracy, wytrwałości, upadków i wzlotów.

 

Czy warto?

Ocenisz sama/a ale tylko wtedy kiedy spróbujesz i poczujesz smak jak to jest!