Mleczny tiul i moja Louis Vitton po raz pierwszy!

Ostatni look z tiulem spotkał się z pozytywnym odbiorem, więc ryzykuję raz jeszcze. Tym razem w kolorze mlecznym w mleczach, tak się złożyło, że jak zawsze spóźniłam się z sesją w kwitnących mleczach i pozostały mi tylko dmuchawce, które są równie piękne! Była przy tym zabawa a później niestety „płacz” że cała jestem w mleczach, ale czego się nie robi dla fajnych zdjęć??? Chyba jeszcze nie popełniłam wszystkich moich wymarzonych sesji, nie wyrosłam z tego. Dlatego czasem będę tu masakrowała takimi zdjęciami jak te dzisiejsze.

Chciałabym dzisiaj wspomnieć o moim dodatku, który mam od ponad pół roku, ale jakoś nie przyszło mi do głowy z nim pozować. Jak to możliwe?  Przecież to najoryginalniejsza torebka, której pragnie każda modystka świata – Louis Vitton! Dostałam ją w „spadku’ i prezencie od pewnej modnisi, kiedy dowiedziałam się, że mogę ją mieć od razu myślałam ile ciekawych stylizacji będę mogła z nią stworzyć i kiedy w końcu wylądała w moim domu a ja nie wiedziałam gdzie i na jaką okazję mam ją nosić?! Bo czy to nie paranoja kupować takie torebki, które nie pasują do niczego, które boisz się zabierać na imprezę bo jest 99% prawdopodobieństwa, że mogą Ci ją ukraść razem z telefonem i dokumentami, w dodaku torebki, którą to noszą wszyscy dla szpanu i roi się od podróbek i nikt  w końcu nie wie kto nosi oryginalną a kto tylko się chwali…? Nie robi to na mnie żadnego wrażenia, torebka jak każda inna… a może nie ta jest wyjątkowa polega to na tym, że za chole…nie pasuję do mojej obecnej garderoby! A może by zmienić cały styl pod Louis Vitton? Koniecznie trzeba dokupić portfel MK! 

Zostawiam Was z moimi przemyśleniami i zdjęciami, na których po raz pierwszy i ostatni pozuje Louis Vitton! Za miło spędzone popołudnie i zdjęcia dziękuję Joanna Maciatek-Sikorska

Mam na sobie:

spódnica tiulowa – tutaj

bluzka – tutaj

buty – Varsovie.Shoes

torebka – Louis Vitton

 

  • ADSTRANGER.

    Jak pięknie *_*

  • Przepiękne zdjęcia. No i fakt, ta brązowa torebka nie pasuje za bardzo do Twojej garderoby i chyba nawet do osobowości. Daleko Ci do lansu 😉

  • Właśnie czytam ten wpis, mając na sobie taką spódnicę, tylko w kolorze pudrowego różu 🙂