Malta co gdzie za ile – podsumowanie

Wpisów o Malcie było aż 5 (tutaj wszystkie) dotyczyły głównie tego co podobało mi się najbardziej, albo typowo modowe. Tym razem wpis z wielkim podsumowaniem, co, gdzie i za ile???
Wyjazd na Maltę zaplanowaliśmy ok 1 miesiąc wcześniej. Namówiła mnie Marionetka Mody, która wyczaiłą mega okazję i planowała ten wypad już od 3 miesięcy. Co prawda ona i jej narzeczony mieli już wszystko zabukowane, ale na szczęście udało mi się zarezerwować zarówno lot jak i nocleg w dobrej cenie w tym samym hotelu co oni. Wybrałam się tam z moją koleżanką Kasią. Wyjazd trwał 8 dni, lecieliśmy samolotem z Gdańska. Koszty to ok 300zł w obie strony + dojazd/lot do Gdańska ok 60 zł w obie strony (w jedną jechałyśmy autem, w drugą samolotem do Modlina 9 zł). Nie jechaliśmy z biurem, ale mieliśmy najlepszych przewodników pod słońcem, Kasia i Michał dziekuję Wam za wspaniałą organizację. Chyba po raz pierwszy w życiu spędziłam tyle dni poza domem i nie musiałam się o nic martwić. Nasi zakochani zaplanowali wszystko tak wspaniale, że nie mogłam wyjść z podziwu. Mieliśmy czas zarówno na zwiedzanie – bardzo aktywne, ale przyjemne jak i chill na basenie czy na plaży. Dziękuję, dziękuję, dziękuję <3
Poniżej fotki naszego pokoju, na szczeście trafił nam się z widokime na morze <3 

 widok z okna naszego pokoju, dzień i noc;) 
Miejscowość w jakiej mieszkaliśmy to Mellieha a hotel to Luna Holiday Complex – piękny, czysty, obsługa miła i pomocna. Plusem były 2 baseny – jeden na dachu! Wszystko pod ręką, naprawdę godny polecenia! Koszt noclegu za pokój twim room z aneksem to ok 990 zł za 2 osoby. 
Morze – piękna, czysta woda. Plaże również czyste i wcale nie kamieniste bo praktycznie każda jest usypana piaskiem oczywiście dla turystów. 
Język – głównie angielski, ludzie bardzo komunikatywni i pomocni więc łatwo zrozumieć i dogadać się. 
Jedzenie – obiad można zjeść za 7-10 euro, czasem jedliśmy w tzw. pastipizzeriach za ok 1-4 euro (foto niżej) pychotka, chociaż tłusto, piwko ok 3 euro, wino 2 euro – było przepyszne;p

Atrakcje – wiele by wymieniać. Malta bogata jest w muzea, kościoły, ruiny, świątynie i inne…
To nie były nasze cele;) w zasadzie wiele najciekawych miejsc jest bezpłatnych, my zapłaciliśmy tylko za zwiedzenie Czerwonej Wieży (2euro) – widok na całą okolicę z góry oraz wycieczkę do Błękitnej Laguny (8 euro) – tu naprawdę warto!
Komunikacja – (kupiliśmy bilet 7dniowy na autobus miejski za 21 euro), ogólnie transport jest dobrze zorganizowany do najważniejszych punktów turystycznych. Kierowcy bardzo pomocni, ale uwaga! autobusy jeżdżą jak chcą;)  w większości spóźniają się;)
Oczywiście można wypożyczyć auto, ale ruch tam jest lewostronny i wszyscy jeżdżą jak szaleni a po co denerowować się na wakacjach?!;)
Pamiątki – ja akurat nie poszalałam bo nie lubię kupować rzeczy zbędnych. Jakiś czas temu ustaliliśmy w domu, że z każdej wycieczki będziemy przywozić po prostu magnes – tak tez zrobiłam. Nie mogłam oprzeć się małym laleczkom voodoo, więc kupiłam dla siebie i brata po jednej do kluczy. Mama dostała swoje ulubione włoskie ciastka;) Wiem, jako blogerka powinnam przywieźć jakiś ciuch. Uwieżcie mi, że wydanie 30euro na chińską sukienke czy szal nie jest super pamiątką! Za to mam mnóstwo zdjęć do których często wracam.

Tak jak pisałam już wcześniej najbardziej na Malcie spodobało mi się Azure Window oraz w Błękitnej Grocie. To co urzekło mnie na każdym kroku to urocze domki, uliczki i roślinność. Chciałabym kiedyś zamieszkać na Malcie na kilka miesięcy. 
Na koniec moje Towarzyszki podróży, Towarzysz Michał oczywiście robi tę fotkę! 
Dziękuję za wspólny wypoczynek dziewczyny! <3 
Wyjazd wspominam bardzo sympatycznie a Wam polecam Maltę jako wycieczkę na 5-7 dni;)