Figlarnia – magiczne miejsce – domek na drzewie i moje spełnione marzenie z dzieciństwa!

Od kiedy pamiętam chciałam mieć domek na drzewie! Niestety skończyło się na tym, że bawiłam się w zepsutych autach oddanych do kasacji, ponieważ w moim otoczeniu nie było miejsca na „domek” o jakim marzyłam. Swoje dzieciństwo wspominam bardzo kolorowo, radośnie, bez wątpienia było pełne szaleństw, pyszności prosto z pola czy drzewa, ale brakowało mi jednego… domku a tak naprawdę domu i schronienia przed wszystkim złem, które napotyka małego człowieka. Takiego miejsca z prawdziwego zdarzenia, gdzie grałabym w planszówki, oglądała filmy, mogła w nim przekazać tajemnice swojej przyjaciółce a także wypłakać się kiedy była taka potrzeba. Wynikało to z tego, że długo nie miałam swojego pokoju więc marzyło mi się takie „moje miejsce”. To takie niespełnione marzenie małej dziewczynki, które właśnie się spełniło! Chociaż teraz patrzę na to z innej perspektywy. Bo ze mnie taka księżniczka, że zawsze od zamków wolałam tajemnicze chatki w lesie. A jako realistka i kobieta stąpająca twardo po ziemi zawsze marzyłam o tym co jest realne dlatego nigdy nie śniłam o zamkach a domkach na drzewie i wiecie co? Takie domki sa naprawdę! Byłam tam i spędziłam cudowny czas w dodatku w otoczeniu hamaków! Przedstawiam Wam Figlarnię. Zobaczcie jakie niesamowite jest to miejsce! Warto pojechać tam, odetchnąć i najzwyczajniej w świecie poczuć się jak dziecko! Kto marzył o domku na drzewie ręka do góry!

To jeden z 4 wpisów jakie wykonam z tego miejsca. Spędziłam tam kilka dni i opowiem o tym co można robić, jak spędzać czas oraz czy dobrze tam gotują 😉

Zdjęcia wykonał Dawid Wiecki fotografia za co serdecznie dziękuję, bo dawno nie miałam tak pięknych zdjęć a najlepsze dopiero przed nami!

Zdjęcia wykonane w Figlarnia Borzęcino

 

Moja stylizacja:

szorty DIY

bluzka – no name

kamizelka – sh